sobota, 11 kwietnia 2015

Kiedy odpuścić sobie trening?


Każdy, kto marzy o idealnej sylwetce wie jak ważne są treningi. Ale człowiek jest tylko człowiekiem i zwyczajnie nam się nie chce. Czasami też zbieg wydarzeń powoduję, że nie możemy poświęcić chwili zarezerwowanej na trening. Jednak, czy zastanawialiście się, że czasami pomimo chęci, zapału należy odpuścić? Jeśli nie, ten wpis jest dla was. 


Lenistwo nie jest usprawiedliwieniem dla zaniechania treningu. Bowiem jeden opuszczony trening sprawia, iż odpuszczanie kolejnych przyjdzie nam z większą łatwością. Więc, kiedy można darować sobie wysiłek fizyczny?

1. Choroba

Wiele magazynów i portali piszę, iż katar - to kiepska wymówka. Osobiście uważam, iż prawidłowy cykl oddychania przy wysiłku fizycznym zwiększa naszą wydajność siłową. Zresztą nie widzę siebie ćwiczącej z katarem. Prędzej zasypiemy naszą matę zużytymi chusteczkami, niż wykonamy cały trening. Jeśli czujemy, łamanie w kościach, napływy zimna i inne objawy nadchodzącego przeziębienia zapomnijmy o treningu. Teraz potrzebny będzie odpoczynek. Wróć do niego dopiero wtedy, gdy poczujesz się w pełni zdrowa. 

2. Kontuzja

Nic nie sprawia gorszego dyskomfortu niż ból podczas wykonywania ćwiczeń. Jeśli nie ustępuję po rozgrzewce skontaktuj się z lekarzem. Nie podejmuj działań na własną rękę. Może to skończyć się dla ciebie źle. W żadnym wypadku nie kontynuuj treningu. Jeden opuszczony trening nie jest wart kontuzji, którą będzie trzeba leczyć przez kilka miesięcy. 

3. Brak snu

Często, zwłaszcza w okresie studiów/pracy, gdy dostrzegamy, iż doba to za mało. Stawiamy na sprawy ważne i bieżące - nie na sen, czy trening. Nie myślimy o tym, iż zarwana noc spowoduje spadek naszej produktywności i aktywności w dniu następnym. Nigdy nie wykonuj ćwiczeń, gdy czujesz zmęczenie. Wówczas taki trening nie jest produktywny, a może być nawet zagrożeniem dla twojego organizmu. Rada na to jest jedna i prosta: Wysypiaj się! Każdy z nas posiada indywidualne zapotrzebowanie na sen. Jedni aby być pełni sił potrzebują 5h, natomiast inni 10h. Optymalny czas snu to 8h dziennie. Dzięki zapewnieniu tej dawki będziemy w stanie wstać wcześniej i wykonać nasz trening, a nawet jeśli poleżymy dłużej w łóżku, to po przyjściu z uczelni/pracy i krótkim odpoczynku znajdziemy siłę na jego realizacje. 

4. Miesiączka

Nie jest to choroba - tak samo jak ciąża. Jednak ile kobiet tyle objawów przechodzenia menstruacji. Jednak pod tym względem głównie dzielimy się na: odczuwające bóle i nieodczuwające bóle. Te które je odczuwają - wiedzą jak bardzo mogą by uporczywe. Niekiedy wstając z łóżka nie jesteśmy w stanie się ubrać - a co dopiero wykonać 45 minutowy trening. Istnieje również przekonanie, iż ćwiczenia pomagają usuwać ból miesiączkowy. Owszem, jednak warto zwrócić uwagę, iż mowa o ćwiczeniach rozluźniająco rozciągających. Warto więc w tych dniach zamienić pełen siłowy trening na coś lżejszego jak joga. 

5. Przetrenowanie

Jeśli ktoś trenuje z wielkim zapałem i dużą intensywnością z pewnością słyszał lub przeżył na własnej skórze. Bóle głowy, rozchwianie emocjonalne, zaburzenia jedzenia, bezsenność, bóle mięśni - to tylko kilka z objawów przetrenowania. Jeśli więc odczuwasz jakiekolwiek z powyższych objawów, niezwłocznie przerwij trening do czasu - aż wrócisz do formy. Najgorszym błędem, który powoduje przetrenowanie to brak przerw w treningach, a także zbyt szybkie tempo ich zwiększania. Należy pamiętać o 1-2 dniach tzw. REST - czyli całkowitym odpoczynku od treningu. Równie istotne jest tempo zwiększania treningów. Nie więcej niż 5% na tydzień. Więc jeśli ćwiczymy 60 min i dążymy do jego wydłużenia nie należy go od razu zwiększać do 1.5h. Tylko stopniowo stosować regułę 5%, aby przyzwyczaić nasz organizm do wysiłku.

A wy, kiedy odpuszczacie sobie trening? Piszcie w komentarzach.
Przypominam o trwającym rozdaniu! 

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Podstawy zawsze warto wbić do głowy, aby nie zrobić sobie krzywdy. :)

      Usuń
  2. Bardzo dobry wpis :). Ja osobiście nie lubię odpuszczać, chociaż czasem muszę to zrobić..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak bywa, ale nasze zdrowie najważniejsze. Ja sama miałam tygodniową przerwę. Stąd inspiracja na wpis :)

      Usuń
  3. No tak, najważniejsze, żeby do wszytskiego podchodzić rozsądnie, z umiarem i z głową! Super post, na pewno dla każdego początkującego obowiązkowa lekturka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak to odbierasz. Właśnie o to mi chodziło. :)

      Usuń
  4. Odpuszczam, kiedy jestem przeziębiona. Nie wyobrażam sobie ćwiczyć z katarem, kiedy oddychanie jest dla mnie katorgą, a co tu dopiero starać się łapać oddech podczas męczących ćwiczeń... Z kolei z ćwiczeniami podczas miesiączki nigdy nie miałam problemów, bo też w czasie tych dni nie odczuwam żadnych nieprzyjemnych dolegliwości.
    Żałuję tylko, że w czasie sesji nie potrafię zorganizować się tak, by mieć czas na ćwiczenia. Zresztą, w ogóle w czasie sesji jakoś tak nie potrafię zabrać się za nic konkretnego oprócz nauki, jakby było to dla mnie niemożliwe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam problem również problem przy sesji. Bo natłok materiału i ilości kolokwiów i egzaminów zwyczajnie przytłacza. Zapomina się czasami nawet o jedzeniu a co dopiero o wykonywaniu ćwiczeń. Chociaż staram się dotleniać mózg chociażby wyjściem na godzinny spacer. W końcu to również forma aktywności fizycznej :)

      Usuń
  5. ja jak jestem przeziębiona to nie mam na nic siły, bo jestem osłabiona, więc wtedy w ogóle nie ruszam się z domu, nie ma więc mowy o ćwiczeniach.
    http://berry-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I prawidłowo. Zawsze trzba pokonać chorobę do końca aby nie wróciła z zdwojoną siłą

      Usuń
  6. Bardzo pożyteczna notka :)
    http://sloiczeknutelli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, jak ja jestem chora to za nic w świecie nie ruszę się ćwiczyć :( Na szczęście bóle miesiączkowe u mnie się zmniejszyły, więc nie robią problemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ćwiczę od dwóch tygodni z Mel B. Są poprawy, wieczorami biegam (rzadko co prawda ale coś tam jest)! Czuję się lepiej, wyglądam lepiej i wiem, że jestem w lepszej formie. Motywuje się przeglądając FIT magazyny i inspiracje w sieci. Poddaje sie tylko wtedy kiedy wracam do domu, po 19. Wtedy nie mam siły na nic, bo lekka kolacja, prysznic i spać. Ale tak staram się trenować i napajać inne koleżanki do sportu! :))) bo warto!

    www.delavie-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że warto. Sport to zdrowie. Zdrowy wygląd w obecnych czasach to podstawa. Nawet jeśli mamy więcej ciałka starajmy się by wyglądało ono estetycznie jak mówi J. Krupa Apetycznie :D

      Usuń
  9. Bardzo fajne rady i mądre! Ja niestety zaniechałam ćwiczeń, przez pracę i jakoś nie mogę znaleźć czasu by do tego powrócić... A szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam taki okres jednak przez ilość nauki potem choroba, ale od wczoraj powróciłam do treningu :D

      Usuń
  10. A mi w ćwiczeniach przeszkadza synek :( nie wiem czemu jak tylko zaczynam ćwiczyć, on od razu biegnie do mnie, i chce się przytulać, nie chce zejść z rąk :) więc staram się ćwiczyć kiedy on śpi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesforny chłopczyk :)
      Zapewne chce poćwiczyć razem z mamusią .
      Dobrze, ze znalazłaś rozwiązanie tej sytuacji ! :)

      Usuń
  11. Ja przy miesiączce mogę ćwiczyć, ale przy niewyspaniu nigdy :)
    Pozdrawiam
    http://fit-healthylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Translate

Instagram

Friends

Google+ Followers

TBP

Obsługiwane przez usługę Blogger.