wtorek, 28 kwietnia 2015

Wyniki Rozdania!

Cieszy mnie fakt, że tak liczna grupa osób zdecydowała się wziąć udział w rozdaniu. :)

Wynik został wygenerowany automatycznie dzięki stronie losowe.pl
Nie będę zbytnio przedłużać.

Oto wyniki:



Książkę otrzymuję osoba z numerem: 67 - jest to Chicka22


Gratulacje!
Proszę o kontakt mailowy : fitandsexy.studentlife@gmail.com

Zgodnie z regulaminem, jeśli nie otrzymam adresu do wysyłki wciągu 3 dni od wyłonienia zwycięscy - losowanie zostanie ponownie przeprowadzone.

Dziękuje wszystkim za udział w zabawie. ! Mam nadzieję, że będzie więcej rozdań na tym blogu :)

czwartek, 23 kwietnia 2015

Dobry Fast Food?


Od dawna wiadomo, że to co zakazane kusi i smakuje najbardziej. Będąc dziś z kolegą na mieście zaszliśmy do znanego wszystkim fast foodu McDonalds. Nie miałam zamiaru nic kupować - w końcu jestem na diecie. Przejrzałam jednak tabelkę kaloryczności i stwierdziłam, że jest kilka "dań", które można zjeść. Wiadomo, ciągłe żywienie się śmieciowym jedzeniem jest niezdrowe -  jednak od czasu, do czasu można sobie pozwolić na mały grzech. Grunt, to wybierać z głową! 


Gdybym, jednak pękła i chciała coś zamówić wybrałabym jedną z poniższych propozycji ( Są to propozycje poniżej 300 kcal. ) :






Owocojogurt - jest mało kaloryczny ( 190 kcal ) posiada owoce i nawet sporo białka jak na rzecz z tuczącej sieciówki. 7g białka 25g węgli w 200ml 


Sałatka grillowany kurczak Premium - świetny zamiennik na lunch w dodatku z pokaźną ilością białka i małą zawartością kcal! Oczywiście, o ile nie dodamy sosu - lub wybierzemy jogurtowy.
210 kcal, 6g węgli 8g tłuszczy 27g białka. 

Mała sałatka - taką sałatkę można jeść bezkarnie same warzywka - samo zdrowie! 10 kcal 2g węgli 1g białka 0g tłuszczu.




Chicken McNuggets (6 sztuk ) - kurczak w diecie jest jak najbardziej wskazany, najlepiej gotowany. Jednak ten proponowany przez McDonalds nie jest jakiś zabójczy. 6 sztuk to: 270 kcal 17g białka 19g węgli 14g tłuszczu. ( 4 sztuki ) 175 kcal






Cheeseburger - Jednak jeśli mamy duże parcie na niezdrową żywność można pokusić się o najbardziej rozpoznawalną kanapkę sieci McDonalds. Jedna porcja to: 300 kcal, 19 g tłuszczy , 30 g węglowodanów, 16 g białka





Jednak pamiętajmy, że dobry fast food nie istnieje. Każda tego  typu żywność jest naszpikowana różnymi środkami konserwującymi. Nie jest to dobre szczególnie dla naszej skóry. Warto więc w domowym zaciszu tworzyć zamienniki fast foodów, które są mniej kaloryczne. W dodatku wiemy jakich produktów używamy. 

Teraz pytanie do Was, jeśli zdarzyło wam się zajść do takiego lokalu co wówczas wybieracie? Patrzycie na kaloryczność, czy machacie ręką i stwierdzacie - przecież to tylko jeden raz.?

Jeśli bierzesz udział w rozdaniu wpisz pod postem +1 Otrzymasz los więcej :)

niedziela, 19 kwietnia 2015

Tygodniowe podsumowanie - przepisy

Tydzień kontrolowania tego co spożywam i w jakich ilościach minął błyskawicznie. Jestem z siebie w 95% dumna! Wykonałam cały tygodniowy plan treningowy, a moja dieta w większości nie przekroczyła 1500 kcal. W większości, a to dlatego, iż wczoraj gdy wróciłam do domu rodzinnego (domu pełnego pokus) niestety uległam. Zjadłam kluski ziemniaczane, a na deser roladę malinową... Ale kto by takim pysznością nie uległ? Biję się w pierś i dziś planuję dodatkowy trening, chociaż zaplanowałam rest. Nie ma wymówek - Kara musi być.
Za tydzień ważenie i mierzenie. Jestem ciekawa ile ze mnie spadło. Jeśli zgubię chociaż kilogram lub kilka cm będzie to najlepszy prezent urodzinowy o jakim mogłabym marzyć. Nic nie motywuje przecież bardziej niż własne sukcesy. Nawet te małe. Ba nawet najbardziej motywują te małe. Przecież nie od razu Rzym zbudowano, a najlepsze dla zrzucana naszego zbędnego balastu jest pozbywanie się go systematycznie po trochu.

Przez tydzień robiłam również zdjęcia swoich potraw. Wybrałam kilka najbardziej udanych i tych najlepiej sfotografowanych. Od razu mówię nie jestem mistrzem fotografii - chociaż starałam się najlepiej jak tylko mogłam. Zdjęcia robione niestety smartfonem - jednak jak na smartfona jestem bardzo zadowolona z jakości.

Owsianka na mleku i wodzie z ziarnami chia, żurawiną, siekanymi migdałami, słonecznikiem i odrobiną dżemu z fig. 

Sałatka makaronowa z tuńczykiem.

Przepis na 4 porcje: Makaron orkiszowy 200 g
1 cebula - posiekana i podsmażona
pół puszki kukurydzy konserwowej i czerwonej fasolki 
puszka tuńczyka w oleju
pół serka kanapkowego typu feta o niskiej zawartości tłuszczu
sól, pieprz, bazylia, oregano

Sałatka wiosenna

Przepis na 2 porcje: 60g mixu sałat
1/3 ogórka
1 pomidor 
4 rzodkiewki 
garść żurawiny 
sos winegret 2 łyżki
sól, pieprz

Egzotyczna sałatka owocowa

Przepis na 3 porcje: pół mango 
2 kiwi
1 banan
10 rodzynek brazylijskich 
20 czerwonych winogron

Pasta z sosem pomidorowym i pierś z kurczaka w pomidorach

Przepis na 1 porcje: pół małej piersi z kurczaka
filiżanka makaronu ( muszę kiedyś zważyć ile się w niej mieści )
10 pomidorów koktajlowych
3 pomidory suszone
3 łyżki koncentratu pomidorowego
3 łyżki ketchupu łagodnego
 2 łyżki mascarpone 
1 cebulka
bazylia, oregano, tymianek, sól, pieprz, czosnek

Pierś kurczaka marynuj przez 1h w marynacie (2 łyżki koncentratu pomidorowego doprawionego solą pieprzem i ziołami, pokrojone i wcześniej namoczone pomidory suszone) po tym czasie pierś z kurczaka wraz z dwiema łyżkami marynaty zawiń szczelnie w folię spożywczą - ja używam w tym celu gumek recepturek. Gotuj w garnku z wodą około 10 min. W tym czasie ugotuj makaron al dente, podsmaż cebulę i pomidorki cherry. Do garnka wrzuć mascarpone, ketchup, 1 łyżkę koncentratu pomidorowego, zioła sol i pieprz. Gotuj na małym ogniu ciągle mieszając tak, aby stworzyć jednolita kremową masę. Dodaj ugotowany makaron i zawartość patelni. Wszystko dokładnie wymieszaj przełóż na talerz. Smacznego :)  

Łosoś koperkowo-cytrynowy i jajko w koszulce

Przepis na 1 porcje: Świeży łosoś 200g
ryż 60 g
koperek świeży
pasta łososiowa
Jajko
Przyprawa do łososia - z cytryną
Łososia marynuj w przyprawie do łososia i w drobno posiekanym koperku przez około 1h, Włóż do rękawa do pieczenia - uformuj cukierka szczelnie zawiń. Gotuj w wodzie około 15 minut. W tym czasie ugotuj ryż i jajko w koszulce - filmik
Ryż podaj z łyżeczka pasty łososiowej i koperkiem.

Tulipanki w pieczarkowo-pietruszkowym sosie

Przepis na 1 porcje: 250 g pieczarek
1 średnia cebula
makaron trójkolorowy - u mnie makaron Gallo Tulipanes con Vegerales
Otręby żytnie
1 kostka grzybowa
pietruszka
sól, pieprz, pietruszka suszona

Na patelni podsmaż pieczarki i cebulkę. W 750 ml wody rozpuść kostkę grzybową, wlej na patelnie pozwól wodzie odparować. Gotuj na małym ogniu przez ok 20 min. W tym czasie ugotuj makaron. Na patelnie z pieczarkami dodaj otręby żytnie - ilość zależy od gęstości sosu. Ja dodałam 3 łyżki. makaron polej sosem i ozdób natką pietruszki. 

Tokyo Sushi Lunch Box 

W tym tygodniu pokusiłam się również o sushi. - Wybrałam lunch box oferowany w Auchan.
Jeśli więc nie macie pomysłu na obiad lub zwyczajnie jesteście na tyle zapracowane, by nie móc zrobić nic pożywnego chwyćcie po zestaw sushi. Jest pożywny i dostarczy nam sporo energii na całe popołudnie. 100g to tylko 142 kcal

Jeśli macie jakieś pytania / uwagi do przepisów piszcie. Postaram się odpowiedzieć jak najszybciej! Interesuje mnie również wasza opinia, czy takie podsumowanie tygodnia wam się podoba? Jeśli nie co warto zmienić. 

sobota, 11 kwietnia 2015

Kiedy odpuścić sobie trening?


Każdy, kto marzy o idealnej sylwetce wie jak ważne są treningi. Ale człowiek jest tylko człowiekiem i zwyczajnie nam się nie chce. Czasami też zbieg wydarzeń powoduję, że nie możemy poświęcić chwili zarezerwowanej na trening. Jednak, czy zastanawialiście się, że czasami pomimo chęci, zapału należy odpuścić? Jeśli nie, ten wpis jest dla was. 


Lenistwo nie jest usprawiedliwieniem dla zaniechania treningu. Bowiem jeden opuszczony trening sprawia, iż odpuszczanie kolejnych przyjdzie nam z większą łatwością. Więc, kiedy można darować sobie wysiłek fizyczny?

1. Choroba

Wiele magazynów i portali piszę, iż katar - to kiepska wymówka. Osobiście uważam, iż prawidłowy cykl oddychania przy wysiłku fizycznym zwiększa naszą wydajność siłową. Zresztą nie widzę siebie ćwiczącej z katarem. Prędzej zasypiemy naszą matę zużytymi chusteczkami, niż wykonamy cały trening. Jeśli czujemy, łamanie w kościach, napływy zimna i inne objawy nadchodzącego przeziębienia zapomnijmy o treningu. Teraz potrzebny będzie odpoczynek. Wróć do niego dopiero wtedy, gdy poczujesz się w pełni zdrowa. 

2. Kontuzja

Nic nie sprawia gorszego dyskomfortu niż ból podczas wykonywania ćwiczeń. Jeśli nie ustępuję po rozgrzewce skontaktuj się z lekarzem. Nie podejmuj działań na własną rękę. Może to skończyć się dla ciebie źle. W żadnym wypadku nie kontynuuj treningu. Jeden opuszczony trening nie jest wart kontuzji, którą będzie trzeba leczyć przez kilka miesięcy. 

3. Brak snu

Często, zwłaszcza w okresie studiów/pracy, gdy dostrzegamy, iż doba to za mało. Stawiamy na sprawy ważne i bieżące - nie na sen, czy trening. Nie myślimy o tym, iż zarwana noc spowoduje spadek naszej produktywności i aktywności w dniu następnym. Nigdy nie wykonuj ćwiczeń, gdy czujesz zmęczenie. Wówczas taki trening nie jest produktywny, a może być nawet zagrożeniem dla twojego organizmu. Rada na to jest jedna i prosta: Wysypiaj się! Każdy z nas posiada indywidualne zapotrzebowanie na sen. Jedni aby być pełni sił potrzebują 5h, natomiast inni 10h. Optymalny czas snu to 8h dziennie. Dzięki zapewnieniu tej dawki będziemy w stanie wstać wcześniej i wykonać nasz trening, a nawet jeśli poleżymy dłużej w łóżku, to po przyjściu z uczelni/pracy i krótkim odpoczynku znajdziemy siłę na jego realizacje. 

4. Miesiączka

Nie jest to choroba - tak samo jak ciąża. Jednak ile kobiet tyle objawów przechodzenia menstruacji. Jednak pod tym względem głównie dzielimy się na: odczuwające bóle i nieodczuwające bóle. Te które je odczuwają - wiedzą jak bardzo mogą by uporczywe. Niekiedy wstając z łóżka nie jesteśmy w stanie się ubrać - a co dopiero wykonać 45 minutowy trening. Istnieje również przekonanie, iż ćwiczenia pomagają usuwać ból miesiączkowy. Owszem, jednak warto zwrócić uwagę, iż mowa o ćwiczeniach rozluźniająco rozciągających. Warto więc w tych dniach zamienić pełen siłowy trening na coś lżejszego jak joga. 

5. Przetrenowanie

Jeśli ktoś trenuje z wielkim zapałem i dużą intensywnością z pewnością słyszał lub przeżył na własnej skórze. Bóle głowy, rozchwianie emocjonalne, zaburzenia jedzenia, bezsenność, bóle mięśni - to tylko kilka z objawów przetrenowania. Jeśli więc odczuwasz jakiekolwiek z powyższych objawów, niezwłocznie przerwij trening do czasu - aż wrócisz do formy. Najgorszym błędem, który powoduje przetrenowanie to brak przerw w treningach, a także zbyt szybkie tempo ich zwiększania. Należy pamiętać o 1-2 dniach tzw. REST - czyli całkowitym odpoczynku od treningu. Równie istotne jest tempo zwiększania treningów. Nie więcej niż 5% na tydzień. Więc jeśli ćwiczymy 60 min i dążymy do jego wydłużenia nie należy go od razu zwiększać do 1.5h. Tylko stopniowo stosować regułę 5%, aby przyzwyczaić nasz organizm do wysiłku.

A wy, kiedy odpuszczacie sobie trening? Piszcie w komentarzach.
Przypominam o trwającym rozdaniu! 

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Rozdanie

Witajcie!


Przychodzę do was z niezaplanowanym rozdaniem. Otóż, na święta wielkanocne od przysłowiowego zająca dostałam książkę Ewy Chodakowskiej - Zmień swoje życie . Zajączek, jednak nie przewidział, iż jestem już posiadaczką powyższej publikacji. Mogłabym ją odsprzedać, jednakże postanowiłam oddać komuś w prezencie. Taki upominek od spóźnionego zająca :) 





Zasady są bardzo proste:

Obowiązkowo by zdobyć 1 los:
1.Bądź obserwatorem bloga. ( podaj swoją nazwę pod jaką mnie obserwujesz )
2.Umieść podlinkowany baner o rozdaniu na swoim blogu, lub napisać o nim wpis. Jeśli nie posiadasz bloga umieścić informacje na swoim facebooku o rozdaniu. ( podaj link )
3. Napisz w komentarzu swoje zgłoszenie z informacją: Obserwuje jako ( nazwa ) Udostępniłam ( linki ) Dodałam do kręgów na Google + ( nazwa ) Lubię na FB ( nazwa ) Obserwuję na Insta ( nazwa )

Dodatkowo by zdobyć po jednym losie za każde zadanie:
1.Polubić FanPage ( podaj nazwę pod jaką obserwujesz )
2.Dodać do kręgów na Google+ ( podaj nazwę pod jaką obserwujesz )
3.Udostępnić informację na swoim profilu Google+ ( podaj link ) 
4.Obserwować mój profil instagram ( podaj nazwę ) 



Łącznie do zdobycia 5 szans na zdobycie nagrody. Mało? Do zdobycia jest jeszcze jedna szansa! 
Podczas trwania konkursu w jednym ze swoich postów zamieszczę informację "Jeśli bierzesz udział w rozdaniu w swoim komentarzu napisz +1" Tym samym osoby, które umieszczą pod konkretną notką "+1" otrzymają dodatkowy los. 

Regulamin:
1. Sponsorem nagród jest właścicielka bloga www.befitandsexystudentlife.blogspot.com - Ja.
2. Nagroda jest nowa i nieużywana.
3. Zgłoszenia przyjmowane są od momentu publikacji postu do 26.04.2015 r. 23:59 czasu polskiego.
4. Nagrodę wygrywa tylko jedna osoba. 
5. Osoba, która wygra proszona jest o kontakt e-mail z blogowego maila, ewentualnie przez Facebook. Jeśli tego nie zrobi w ciągu 3 dni zostanie wyłoniony kolejny zwycięzca. 
6. Koszt wysyłki pokrywa organizator konkursu - Ja. 
7. Wysyłka tylko na teren Polski - następuje do 7 dni roboczych od daty podania adresu przez zwycięzce.
8. Osoby, które zaobserwowały wyłącznie bloga na potrzeby konkursu są dyskwalifikowane przy kolejnych rozdaniach. 
9. Konkurs nie podlega pod Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych. (Dz. U. z 2004 roku Nr. 4 poz 27 z późn. zm.)
10. W szczególnych przypadkach zastrzegam sobie prawo do zmiany regulaminu. Wszelkie zmiany zostaną ogłoszone na blogu. 


sobota, 4 kwietnia 2015

Podsumowanie tygodnia. Wesołych Świąt.


Cześć dziewczyny, 


Piszę do was poniższy wpis z pokładu mojego łóżka. Rozłożyło mnie wprost na święta. Niestety pogoda za oknem płata figle. Raz ciepło, raz zimno. Deszcz, śnieg, słońce, grad, burza... Taki mix pogodowy niekorzystnie wpływa na nasze orgiazmy. Niestety ten tydzień był bardzo intensywny. Byłam zabiegana... Uczelnia, poszukiwanie prezentów, podróże, nieprzespane noce nad książkami. Wszystko się skumulowało i mój osłabiony organizm zaatakowało jakieś paskudztwo z którym walczę już trzeci dzień. Czuję się fatalnie. Mój plan diety i ćwiczeń nie został w pełni zrealizowany pomimo chęci i zapału. Jednakże w tym tygodniu odniosłam jednak pewien sukces. Zaliczyłam nieszczęsną Filozofię! Skakałam z radości jak dziecko, gdy wyszłam z egzaminu poprawkowego. Niestety na studiach bywa często tak, iż nasza wiedza to nie wszystko by zaliczyć dany przedmiot. Każdy kto studiował doskonale o tym wie. Mój profesor niestety kobiety traktował nieco gorzej, stąd moja znacznie wydłużona sesja. Na szczęście udało mi się i oficjalnie jestem na drugim semestrze bezpieczeństwa wewnętrznego. :)   
Szczerze powiedziawszy nie mam koncepcji na dzisiejszy post. W zamiarze miałam się pochwalić swoimi rezultatami, ale przez mój obecny stan jest to niemożliwe. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wam dziewczyny Wesołych Świąt a sobie zdrowia. Mam szczerą nadzieję, iż od poniedziałku - chociaż nie lubię tego zwrotu. Będę mogła rozpocząć swoją dietę i plan od nowa. 


Pamiętajcie, że święta nie są po to, aby się objadać, lecz po to, aby spędzić czas w gronie najbliższych. :)

Dziękuję, że jesteście.

Translate

Instagram

Friends

Google+ Followers

TBP

Obsługiwane przez usługę Blogger.